Trzy fałdy na czarno i mega naleśniki

with 9 komentarzy

W zeszłym tygodniu napisała do mnie Pani Renata w sprawie torby ‚trzy fałdy’. Ustaliłyśmy, co było do ustalenia i powstała czarna wersja torby, z alkantary. Spod maszyny wyszły 2 egzemplarze, jeden o klasycznych wymiarach i drugi, wedle wytycznych zamawiającej. Mam nadzieję, że Pani Renata będzie zadowolona 😉

Black alcanta – trzy fałdy 



A tak w ogóle, to życie jest piękne! Choć nie zawsze… 😉 Ale generalnie jest OK. 

Dzisiaj wstałam wcześnie, bez ociągania – mimo, że za oknem było masakrycznie szaro i ponuro. 
Śmignęłam z Irą na poranny spacer, śniadanie okraszone konfiturą truskawkową (oczywiście, że własnej produkcji) podniosło mnie na duchu i dało pęd do dalszych codzienności. Zrobiliśmy z Tomaszem sesję torebkom, popracowałam internetowo. 
A po południu poszliśmy na cotygodniowe zakupy podstawowe, wiecie – chleb, masło, ser i takie tam, no i na obiad, do lokalu 🙂 




Raz na jakiś czas folgujemy sobie i idziemy na pyszne naleśniki z serem do stołówki/baru mlecznego, działającego przy dusznickim ZEMie. 
Porcja kosztuje 4zł (!), naleśniki są pyszne, pachnące i świeże – pani kucharka przy nas przygotowuje ciasto i smaży. Po prostu rewelacja. Zawsze zamawiamy 3 porcje, tak że każde z nas ma po 4 i pół naleśnika dla siebie. Niech się schowają wszystkie kawiory, ślimaki i inne majonezy. Smakowicie, sycąco i ‚domowo’. 
Codziennie jest tam inna propozycja obiadowa – zupa i drugie danie, oraz kilka stałych pozycji w menu. Niewiele osób wie, że można tam zjeść dobry i tani obiad. Jeśli więc przejeżdżacie przez Duszniki Zdrój, w dni robocze, do 15:30 (lub 16:00 na upartego) i macie ochotę na domowy obiadek, to podjedźcie pod zakłady ZEM. Trzeba wejść przez budkę z panem strażnikiem, który pokieruje do karmnika 😉 Ostrzegam, że nie ma tam żadnej tablicy, czy innej informacji o tym, że można coś zjeść. Dziwne, nie? Ale mnie już chyba niewiele jest w stanie zdziwić 🙂

Dobra, przede mną jeszcze przygotowanie sfotografowanych toreb do wystawienia, jakaś kolacja, a jutro od rana do szycia. 
Na potęgę posępnego czerepu – mocy przybywaj! Tylko ja zamiast miecza chwytam za maszynę do szycia 😉

Pozdrawiam Was – Katta 


  1. UAreFab
    | Odpowiedz

    Ale mi zrobiłaś smaka tymi naleśnikami 🙂

  2. katya
    | Odpowiedz

    dopiero zaczynam gotować na poważnie [porzucam wygodnictwo;p] i jakbym miała u siebie takie miejsce to pewnie byłabym tam stałą klientką;) a torba z fałdami wygląda super!

  3. Ignez
    | Odpowiedz

    oj, ależ smakowicie tu dzisiaj:)))

  4. Anna Kaczmar
    | Odpowiedz

    Łooo… Torba śliczna, a te naleśniki jakie obłędne… Gdyby to nie była 22.00 to bym poszła smażyć. ^^

  5. Katta
    | Odpowiedz

    Widzę, że nie tylko ja mam słabość do naleśników 😉

  6. Satisfy my soul
    | Odpowiedz

    http://satisfy-my-soul-blog.blogspot.com/

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE

  7. Iris
    | Odpowiedz

    Ja też UWIELBIAM naleśniki. Zazdroszczę takiej miejscówki.Trzy fałdy to bardzo oryginalny fason. Pozdrawiam:)

  8. KosimkArt
    | Odpowiedz

    Trzy fałdy są świetne, to będzie kolejna torba o której będę sobie marzyć… już mówiłam że uwielbiam Twoje torby? 😉
    Takie bary są najlepsze, niepozorne a w środku smacznie, jak się nie chce gotować idealne… eech chyba jutro na śniadanie będą naleśniki 😉

  9. Katta
    | Odpowiedz

    Najgorsze jest to, że w sobotę jest tam nieczynne – i jutro chyba sama postoję przy patelni 😉

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam