Torby Katta w parku

with 4 komentarze

Słuchajcie, postanowiłam wyjść z torbami w plener. Zdjęcia katalogowe (na białym tle) są oczywiście bardzo potrzebne, poglądowe i poprawne, ale… nudne! 
Oglądam ostatnio blogi szafiarskie i widzę w jak przyjemny sposób można pokazywać ciuchy, torby i inne dodatki w plenerze, w domu – na żywo. I przy okazji, sama na sobie doświadczam, jak przyjemnie się to ogląda. Mnie osobiście takie ‚żywe’ zdjęcia bardziej przekonują, pozwalają sobie lepiej wyobrazić rozmiar, kształt, to jak układają się zastosowane materiały. 

W środę była piękna pogoda – żal byłoby jej nie wykorzystać. Porwałam torby i mojego fotografa do parku na sesję. Już wiem, że pozowanie to nielekka praca – zmarzłam jak psiakrew, bo musiałam stać w cieniu, nogi mnie bolały i plecy, kuracjusze traktowali naszą sesję, jak nadprzyrodzone zjawisko – było trochę śmiesznie ;))) No, ale warto było – tak nieskromnie podsumowując. I na pewno podobna sesja się powtórzy niebawem. 

W sesji udział wzięły torby z serii ‚bag XXL’.


Pozdrawiam – Katta 🙂



4 Odpowiedzi

  1. GochaMi
    | Odpowiedz

    zdjęcia w plenerze zdecydowanie lepiej działają na wyobraźnię! niedawno otrzymałam takowe zdjęcia od właścicielki uszytej przeze mnie torebki, całkiem inaczej się ją oglądało 🙂 tak minie zachwyciły, że zamieściłam je na moim blogu, zapraszam:)

  2. Katta
    | Odpowiedz

    No to lecę do Ciebie zobaczyć 😉

  3. Iris
    | Odpowiedz

    Torby świetne, mój rozmiar. A sesja bardzo udana. Też od jakiegoś czasu przemysliwuję, że warto by tak na żywo, na człowieku coś pokazać. To prawda, że wtedy torby się zupełnie inaczej prezentują.

  4. Katta
    | Odpowiedz

    Problem w tym, że jednak takie sesje są bardziej kłopotliwe w porównaniu ze studyjnymi. Jeśli ktoś szyje dużo powtarzalnych wzorów, to jeszcze warto się fotograficznie pomęczyć, ale w Twoim i moim przypadku, gdzie w większości to pojedyncze egzemplarze sprawa ma się nieco inaczej. Dla mnie wycieczka do parku z 3 wypchanymi torbami i szalem była eskapadą, a gdybym miała wziąć ich 10 – bo tyle średnio leci podczas sesji – robi się szaleństwo 😉

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam