Dzięki wczorajszej wpadce z zamianą szablonu, dzień upłynął mi na zgłębianiu CSS i rozgryzaniu, co jest czym w blogowym szablonie od środka. Niemożliwe stało się możliwe – pojęłam w zarysie tak zwane 'zasady ogólne’ 😉 Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż to jeszcze stan surowy, który stopniowo będę dopieszczać.
I dalsza część z serii LapBag.
I dalsza część z serii LapBag.


Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam