Na zakupy – universal siatka

with 7 komentarzy

Co jakiś czas szyję kilka toreb z tej serii. Siatki na zakupy – proste, duże i lekkie. Poskładane powinny zawsze tkwić w kieszonce naszej codziennej torby, aby być pod ręką w trakcie zakupów i dać odpór beznadziejnym foliówkom, które w dodatku pękają w najmniej oczekiwanym momencie. 
 Poza tym uczucie, gdy wszyscy w kolejce do kasy proszą o jednorazówkę, a my prezentujemy naszą zaradność i świadomość ‚eko’ zamaszyście wyjmując porządną siatkę z płótna – BEZCENNE 🙂

Przepraszam Was za słabiutką aktywność na FB, tutaj jeszcze jakoś się spinam, aby nie robić długich przerw w blogowaniu. 
Mam za mało czasu – za mało na pracę, że o życiu nie wspomnę. Trochę zamieszania w ostatnich dniach plus kolejne przemeblowanie w domu – w ogóle mi nie pomogły w ogarnianiu czasoprzestrzeni 🙁 

A propos przemeblowania – ciągle próbujemy tak poprzestawiać meble na 37 metrach naszego mieszkanka, aby wydawało się mocno większe niż jest – i za cholerę nie udało się to kolejny raz. Czy ktoś ma jakiś patent na magiczne powiększenie powierzchni do życia, spania i pracowania? Będę zobowiązana za wszystkie czarodziejskie rady.


Pozdrawiam – Katta 😉



Universal siatka 015


Universal siatka 017


Universal siatka 019



Universal siatka 018

 

  1. UAreFab
    | Odpowiedz

    Ładne materiały, szczególnie podoba mi się ta jasnoniebieska!

  2. Ewica
    | Odpowiedz

    a mi 017:) a co do przestrzeni to mam jeden patent ale nie wiem, czy juz go nie wykorzystałaś: z okien firanki i zasłony idą na toreb szycie (Scarlett O'Hara:)) a na parapecie jest półka z czymś mało ruchliwym, okno niezasłonięte firanami daje poczucie przestrzeni, a miejsce na położenie czegoś sie też przydaje. no i pewnie wszyscy krzykną: pawlacze!

  3. Katta
    | Odpowiedz

    Kochana ten pułap wtajemniczenia (brak firanek, pawlacze, półki na parapetach) mam już za sobą – a miejsca ciągle mało ;))) Myślę, że ściany z gumy mogłyby jakoś pomóc 🙂

  4. katya
    | Odpowiedz

    noo ja też zmagam się z małą przestrzenią.. z tym że mam o tyle dobrze, że mam strych i to czego teraz nie potrzebuję [np. ciuchy, sanki] trzymam właśnie tam. ze 2x w roku robię przemeblowanie swojego pokoju, 2x w roku w ramach sprzątania robię burdel i bezlitośnie wywalam to, czego nie używałam od dawna i nie widzę szans na to, że będzie mi to potrzebne. właśnie dzisiaj jestem na etapie robienia miejsca w szafkach i mam sajgon:))

  5. Katta
    | Odpowiedz

    No tak, przyznaję, że też mam taki schowek poza domem, z tym że u mnie tą rolę pełni piwnica – której większą część zajmuje stara kuchenka, pozostawiona na tak zwany wszelki wypadek 😉

  6. Zuch Dziewczyna
    | Odpowiedz

    Śliczna, prześliczna jest ta niebieska…

  7. Kasia Kaniewska
    | Odpowiedz

    Rada jest jedna – przestać się przejmować i 3 razy się zastanowić przed kupnem kolejnego grata. To mówiłam ja, mieszkanka 38 metrów coraz bardziej zagarnianych przez coraz dziwniejsze zabawki 😉

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam