Ciasto z cytryną i imbirem

with 9 komentarzy

Nie ma słońca. Od dawna. Przyznaję, że bardzo mi go brakuje, między innymi do fotografowania. W moich okolicach od kilku dni utrzymuje się na drzewach piękna szadź, ale żeby zrobić jej zdjęcia oddające w pełni urok tego zjawiska potrzebuję słońca. Potrzebuję go też do przełamania ponurości ogólnej – wystarczyłby jeden mega słoneczny dzień, taki z niebem przesyconym błękitem, gdy śnieg skrzy się jak diamenty. No, właśnie taki. Ale nie ma. Trzeba się więc ratować. Upiekłam sobie pocieszenie 🙂

Po rekonesansie zawartości półek kuchennych i lodówki oraz stwierdzeniu, że dysponuję produktami które całkiem dobrze do siebie pasują – zrobiłam ciasto – pełnoziarniste, wilgotne i super aromatyczne. Dlaczego proporcje składników są na 2 blachy? Bo u mnie mniej po prostu nie warto piec – za szybko znika 😉

Ciasto Katty z cytryną i imbirem [porcja na 2 podłużne blachy ‚keksowe’ – na 1 trzeba odmierzyć połowę składników]

ciasto:
6 jajek,
1,5 szkl. cukru,
1 szkl. oleju,
0,5 kg mąki pszennej pełnoziarnistej,
1 cytryna (umyta),
1 duża marchewka (obrana i starta na tarce o drobnych oczkach),
3 jabłka (obrane i starte na tarce o dużych oczkach),
świeży imbir (kawałek wielkości orzecha włoskiego, drobno starty)
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
szczypta soli

posypka:
migdały w płatkach lub posiekane orzechy nerkowca, włoskie, laskowe, pestki słonecznika itp.

Jajka ubijamy z cukrem i szczyptą soli do uzyskania puszystej masy. Dodajemy mąkę, cukier, olej, proszek do pieczenia i skórkę otartą z cytryny oraz wyciśnięty z niej sok – dokładnie mieszamy. Ja używam zwykłego miksera. Następnie dodajemy starte jabłka, marchewkę i  imbir – dokładnie mieszamy. Ciasto przekładamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną (lub otrębami, bułką tartą itp.). Całość w miarę równomiernie pokrywamy posypką – ja użyłam płatków migdałowych.
Pieczemy nasze ciacho około godziny, początkowo w 170°C, gdy podrośnie podkręcamy do 180-185°C. Oczywiście przed wyłączeniem piekarnika przezornie sprawdzamy suchym patyczkiem stan upieczenia (jeśli wyjęty patyczek ma przyklejone ciasto – trzeba jeszcze dopiec, jeśli jest czysty – gotowe).

  Pichcić uwielbiam i nawet mi to dość zgrabnie wychodzi. Ha, jaka ja skromna! W regularne gotowanie bawię się mniej więcej od 10 roku życia, to miałam czas, żeby nauczyć się podstaw. Gorzej jest z chaosem, który zazwyczaj powstaje w trakcie. Dlatego właśnie takim sentymentem darzę szwedzkiego kucharza z TheMuppetsShow. Mój duchowy brat po prostu 😉 Kto nie widział odcinka z popcornem, niech to jak najszybciej nadrobi.
Poniżej służę filmikiem, kłaniam się ciastożercom i teraz mknę coś uszyć – Katta 🙂

  1. Jola
    | Odpowiedz

    zjadło by się takie ciasto 🙂 ja też lubie coś pichcić, ale potem na sprzątanie nie mam czasu 😉

  2. Monika Magdalena
    | Odpowiedz

    Musi być pyszniaste a ja akurat mam ochotę na cosi słodkiego:]

  3. Katta
    | Odpowiedz

    Dziewczyny naprawdę polecam – na zimowe dni wymarzone do herbaty 😉

  4. GochaMi
    | Odpowiedz

    Kucharz z Mapetów zawsze mnie fascynował:D

  5. Piwi
    | Odpowiedz

    Mmmm… ale cudo. Wygląda pysznie, aż ślinka cieknie! 😉 Chyba trzeba się zmobilizować i wypróbować przepis, 😉

  6. Maxii - AGA
    | Odpowiedz

    Ależ apetycznie wygląda to Twoje ciasto. Zjadło by się nawet fotkę. Podziwiam ludzi którzy potrafią piec takie smakołyki. Ja jestem antytalencie w tej kwestii. Pozdrawiam AGA

  7. Paula :)
    | Odpowiedz

    Wlaśnie zrobiłam ciacho.,..jest niesamowite. niestety miałam tylko zwykłą mąke ale i tak wyszło pyszne…..masz więcej takich pysznych przepisów ? 😉

  8. Katta
    | Odpowiedz

    Aga to ciacho jest super łatwe – spróbuj, na pewno się uda – a nawet, jak wyjdzie zakalec – też będzie pyszny 😉

  9. Katta
    | Odpowiedz

    Cieszę się, że wypróbowałaś, no i że smakuje 😉
    Lubię pichcić baaardzo więc przepisów mam niemało. Co jakiś czas będę się z Wami nimi dzielić – wszystko, co do pożarcia mieści się pod etykietą 'kulinarnie'.

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam