Szyję i choruję, choruję i szyję
I tak od 10 dni, ech… – taka zasmarkana wiosna 😉 Ponieważ w łóżku zdołałam przeleżeć raptem jeden dzień, na przekór wszelkim przeziębieniom powstały nowe torby. ’Listonoszka Lily’ – jak na razie ostatnia, z zastosowaniem tej delikatnie fioletowej tkaniny, chyba … czytaj więcej