100% lata

with 1 komentarz
Jest gorąco, burzowo, czasem okropnie duszno – lato na maksa jednym słowem. Piję gigantyczne ilości wody – możecie na mnie wołać smoczyca 😉 
Gdy na zewnątrz temperatura wariuje, ja pozostaję w pracowni i zatapiam się w szyciu. Chciałbym też zatopić się w ciszy, ale wszyscy  z okolicy dostali totalnego fioła na punkcie koszenia i przycinania, więc zza okna rozlega się bezustanne wrrrrr… wwrrrr…. wrrrrr… Kiedy jeden kończy z trawnikiem, drugi zaczyna z krzakami i tak w kółko, bo jak już wszyscy przycięli, co było do przycięcia, to u tego pierwszego zdążyły urosnąć 3 źdźbełka trawy 0,5cm ponad normę, więc wyciąga swoją piękną kosiarkę i zaczyna się akcja… To jest jakieś szaleństwo – tak sobie myślę.
Na warsztacie mam teraz sztruksy. Tkanina, którą bardzo lubię, troszkę zapomniana przez „świat mody” – choć ostatnio słyszałam, że wraca do łask. 
Szykuję też coś z moich zachomikowanych aksamitów – bo zapisałam się na akcję ‚Uwolnij tkaniny ze swojej szafy’ na blogu Zapomnianej Pracowni
Akcja bardzo zacna i pożyteczna – zapraszam Was do wzięcia udziału. Ja postanowiłam co miesiąc uwalniać troszkę z moich nietykalnych aksamitów – oczywiście w postaci torby 😉
Zatem do szycia.
Pozdrawiam Was serdecznie  – Katta

Odpowiedź

  1. anuk_pl
    | Odpowiedz

    Już jestem ciekawa efektów :)))) U nas to samo z kosiarami jest…. 😉

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam