Kot w liściach

with 9 komentarzy

Czasem nie mam na nic ochoty, a robota bynajmniej nie pali mi się w rękach.
A czasem dostaję w głowę meteorytem (kto pamięta z jakiej to książki?) i torba wymyśla się i szyje sama. Tak było z torbą ‚Listki na wełnie – big’ JEST TUTAJ.
Liściowy motyw rozplanowałam inaczej niż zwykle – chyba nieźle wyszło? Tkanina której użyłam, to wełna w drobny wzór, która bardzo ładnie komponuje się z ubraniami w szaro-brązowo-beżowej kolorystyce. Listki z alkantary w kolorze czekoladowym.

Torba z kotem to bliźniaczka. Jej siostra została wykonana na zamówienie, na wzór podobnej sprzed 2 lat. Tkaniny w prążki starczyło mi dokładnie na dwie sztuki, stąd drugi egzemplarz jest dostępny w normalnej sprzedaży ‚Kitek i szarości 2013 – big’ JEST TUTAJ.

Tyle o torbach.

Są też dwa golfy. Ciepłe i w konkretnym rozmiarze. Lubię mieć poczucie zapatulenia szyjnego. Nie tylko ciepła, ale właśnie takiego owinięcia i zamotania dającego 100% szczelności 😉 I z myślą o osobach z podobnymi upodobaniami dziergam moje szyjne owijaki. Pierwszy – kolorystycznie uniwersalny do bólu – to golf-komin ‚Szary melanż’ JEST TUTAJ. Powstał z kilkunastu włóczek o różnych odcieniach szarości dając ostatecznie spokojną, ale ciekawą mieszankę barw.
Drugi – golf-otulak ‚Ecru’ JEST TUTAJ – równie klasyczny i uniwersalny jak poprzednik. Będzie świetnym dopełnieniem stroju.

A propos napisu na murze. Czyż nie jest perwą totalną pokazywać się wpis po wpisie z tą samą ‚stylizacją’?
Stylizacja – słowo, które uwiera mnie potwornie i go nie lubię. Wszystkiego, co stosowane jest w nadmiarze nie lubię. A ‚stylizacji’ szczególnie, dlatego będę się starała jej unikać, wręcz zażarcie – zobaczymy, czy dam radę.
Ale wracając do perwy. Dopiero się uczę pokazywać się. Się. I jak zdarzył się słoneczny dzień, to zdjęć powstało tyle, że wszystkie byłyby trudne do przełknięcia na raz. Stąd dzielenie na drobne. Postaram się nad tym popracować.

zdjęcia Tomasz Szewczyk

sweter – Biaggini (sh), spodnie – no name, glany – Solovair, okulary – no name (kupione u optyka), szal-owijak i torba – KattaStudio

  1. MONAfaktura
    | Odpowiedz

    Od ponad roku obserwuję Twojego bloga i podziwiam torby, które szyjesz, no i zdecydowanie stwierdzam, że taki sposób prezentacji toreb i innych Twoich wytworów baaardzo przypadł mi do gustu 🙂 Liście na torbie wyglądają świetnie 🙂

  2. Katta
    | Odpowiedz

    Jest mi wręcz szalenie miło z tego powodu 🙂

  3. maurycjusz
    | Odpowiedz

    wspaniałe torby- obydwie!!!:))

  4. kasia ino-ino
    | Odpowiedz

    ależ ja mam zaległości tu u Ciebie :O
    lisciasta torba pierwsza klasa! (nic nie ujmując drugiej) 🙂

  5. Katta
    | Odpowiedz

    Torby są zachwycone – razem ze mną 🙂

  6. Katta
    | Odpowiedz

    Kasiu, jak masz zaległości, to znaczy, że masz huk roboty – a to dobrze 🙂

  7. GochaMi
    | Odpowiedz

    Mnie też spodobała się ta forma prezentacji torebek, a szczególnie otulacze zyskały. Od razu widać, że ma idealny rozmiar a Twoje stylizacje pomagają wyobrazić sobie do czego będzie nam pasował:)

  8. Katta
    | Odpowiedz

    Pomoc w wyobrażeniu sobie realnych gabarytów moich wytworów był właśnie jednym z powodów pokazywania ich w ten sposób – cieszę się, że to działa.

  9. kasia ino-ino
    | Odpowiedz

    och, jak Ty wszystko wiesz 🙂 tak, tak – dużo zajęć i mnóstwo spraw… zawrotne tempo… zatem podglądam Cię w biegu… ale zawsze z wielką przyjemnością 🙂
    utulam cieplutko (wbrew listopadowi…)

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam