Wiosna w torebkach

with 24 komentarze

Wiedziałam, że gdy otworzę swoją stacjonarną przestrzeń dla torebek i innego tworzenia, to moje życie internetowe zejdzie na dalszy plan. Nie przypuszczałam jednak, że stanie się on tak odległy.

Zaczęłam inaczej gospodarować czasem i stwierdziłam, że w internecie go zwyczajnie marnuję.
Tak, istnieje życie zawodowe rękodzielnika poza siecią – kiedyś w to nie wierzyłam. Myślałam, że galerie internetowe, kontakty na portalach społecznościowych, może czasem jakieś kiermasze – to jedyny sposób na sprzedanie rękodzieła. Przyznaję, że bardzo się myliłam.
Jednak blog poszedł w zapomnienie troszkę za mocno – za co serdecznie was przepraszam i dziś pokażę torby, które ostatnio powstały.

‚Turkusy w czekoladzie – simple’   JEST TUTAJ

‚Motyw roślinny – big’   JEST TUTAJ

‚Zamszowa stal – once’   JEST TUTAJ

‚Motyw roślinny – multi’   JEST TUTAJ

‚Fioletowa z motylem – listonoszka L’   JEST TUTAJ

‚Gold pattern – once’   JEST TUTAJ

‚Tkacka XXL’   JEST TUTAJ

‚Żyrafa w pasiastym dżinsie – simple’   JEST TUTAJ

Dużo, ale to i tak tylko część tego, co uszyłam w ostatnim czasie 😉 Mimo chęci dokumentowania fotograficznego wszystkiego co stworzę – nie dałam rady. Po prostu nie starcza mi na to czasu i przestałam z tym walczyć.

Jako, że szycie ma mi sprawiać nieustającą radość to ciągle lawiruję między różnymi fasonami i stylami. Nie lubię monotonii. Nie umiem tak szyć. Trzy fasony, które najlepiej schodzą, w hurtowych ilościach – choć ‚racjonalne podejście do produkcji’ nakazuje właśnie taki styl pracy.
Ja skaczę z kwiatka na kwiatek, a może raczej z torebki na torebkę 🙂

Zaczęłam szyć listonoszki i małe torebeczki dla nieco młodszej klienteli – tak mniej więcej kilkuletniej. Wróciłam do torebek pełnych kolorowych i wesołych aplikacji – prawda jest taka, że to ich szycie sprawia mi w tej chwili największą frajdę. Te torby pokażę w następnym wpisie.

Na koniec nie napiszę nic odkrywczego – zaczęła się wiosna, a z nią kolory, słońce i uśmiechy na jeszcze lekko zmarzniętych twarzach rodaków.

To najlepszy moment w roku na NOWĄ TORBĘ 🙂

24 Odpowiedzi

  1. Hania
    | Odpowiedz

    Jak zwykle wszystkie piekne! 🙂 Torba z motylkiem najbardziej wpadla mi w oko .

  2. ania121971
    | Odpowiedz

    Świetne torby,pierwsza jest dla mnie naj 🙂 Pozdrawiam.

  3. Katta
    | Odpowiedz

    Haniu, ja też bardzo lubię tą z motywem motyla 🙂

  4. Katta
    | Odpowiedz

    Wiedziałam, że wpadnie w oko lubiącym połączenie brązów i turkusu 🙂

  5. Kasia K.
    | Odpowiedz

    Listonoszki dla najmłodszej klienteli by mnie interesowały. Takiejjjjjjj trzyletniej 🙂

  6. rojkowa
    | Odpowiedz

    Ja też myślałam, że w moich torbach panuje chaos, ale ktoś mi uświadomił, że to nie prawda, że własny styl widać nawet wśród różnych fasonów. U ciebie też widać Twój styl mimo, że każda torba jest inna 🙂 Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz gratuluje i zazdroszczę własnego miejsca 😀

  7. Katta
    | Odpowiedz

    Moja droga, sądzę że ta z motylem jest w sam raz 😉
    Maluchy trzeba od samych początków przyzwyczajać do rozmiarów XXL – potem będzie im łatwiej nosić cały dobytek na ramieniu 😀

    A tak na poważnie – pewnie coś się pojawi malutkiego, ale kiedy, to nie mam pojęcia.

  8. Katta
    | Odpowiedz

    No właśnie często słyszę, że od razu widać, że dana torba jest 'moja'.
    Nie mam pojęcia, jak to się dzieje, ale przyznaję, że niezmiernie mnie to cieszy.
    Pozdrawiam 🙂

  9. Kasia K.
    | Odpowiedz

    Bosz, myślałam, że Ty tak serio z tym motylem 😀 😀 😀
    Daj ino znać na fejsie, jak będę, to nie przeoczę 🙂

  10. Katta
    | Odpowiedz

    OK 🙂

  11. Ignez
    | Odpowiedz

    Uwielbiam podziwiać Twoje dzieła! Aż miło czytać o tym, jak Twoja przestrzeń twórcza się rozwija!

  12. Katta
    | Odpowiedz

    Bardzo mi miło – pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  13. Isabell i Magda
    | Odpowiedz

    Dzień dobry, torebka dżinsowa torebka gotowa , uszyta nie tak perfekcyjnie jak Twoje , ale można z nią się pokazać.
    W zakładce warsztaty dokładnie opisałam jak zrobić prosty sweter w różowym kolorze , który Ci się spodobał -zachęcam do podjęcia tego ryzyka.
    Pozdrawiam Izabela

  14. Katta
    | Odpowiedz

    Fantastycznie – z chęcią zaryzykuję, a i kłębków kolorowych mam trochę zgromadzonych – będzie je na co przerobić 🙂

  15. Anonimowy
    | Odpowiedz

    Szyje Pani takie cudeńka, że postanowiłam sama uszyć sobie taką torbę. Chciałabym wykończyć torebkę nitami, badż oczkami tak jak w Pani torebkach. Czy mogłaby Pani doradzić jaka praska kaletnicza najlepiej nada sie do tego … szukam informacji w internecie, ale niestety jest ich mało na ten temat. Zakup nie nalezy do najtańszych, więc nie chciałabym kupic czegoś co nie spełnia swojej funkcji i za chwile pójdzie w kąt. Pozdrawiam!

  16. Katta
    | Odpowiedz

    Nie spotkałam się z 'markami' pras kaletniczych – prasa to prasa 😉
    Do każdego rodzaju i rozmiaru zapięć, czy innych elementów są inne końcówki – także dosyć drogie, jeśli kupujemy narzędzia dobrej jakości.
    Tutaj nie ma drogi na skróty.

  17. Anonimowy
    | Odpowiedz

    Jesli chodzi o konkretną markę prasy to rzeczywiście takie nazewnictwo nie istnieje (przynajmniej w internecie z takowym sie nie spotkałam). Jednak są prasy małe ręczne i ponoć czasami zawodne i nieco wieksze, a co za tym idzie cięższe (ponoć lepiej nabijają wszystkie elementy). Poza tym istnieje też podział na prasy zębatkowe i takie z dżwignią, raczką, sa też zwykłe szczypce np. marki Prym. Tak więc chyba prasa prasie nie jest równa, nie wspomne już o takich pneumatycznych. Pozdrawiam!

  18. Katta
    | Odpowiedz

    Wszystko jest kwestią osobistych preferencji i potrzeb – jeśli ktoś zamierza zainwestować pieniądze w odpowiednie narzędzia, to powinien najpierw zainwestować czas i zrobić rekonesans w sprzęcie 'na żywo'. Opieranie się w tym temacie na radach innych osób jest częstokroć zwodnicze 😉

  19. Anna Tomassi
    | Odpowiedz

    Przepiękne torby,każda jest wyjątkowa ♥

  20. Katta
    | Odpowiedz

    Dziękuję 🙂

  21. Anonimowy
    | Odpowiedz

    Wszystkie te torby są na jedno kopyto a jak na tak młodą rękodzielniczkę dodatkowo bardzo zachowawcze. No i wzory materiałów jakby z innej epoki. Jedna z toreb jest uszyta z materiału, z którego moja koleżanka z pracy miała uszytą spódnicę i garsonkę na początku lat 90-tych XX w.

  22. Katta
    | Odpowiedz

    Drogi Anonimie, po pierwsze – brawo za odwagę, bardzo lubię takie merytoryczne komentarze, których autor nie ma ochoty pokazać swojej tożsamości, choć ma chęć powiedzenia całemu światu, co uważa na dany temat – oczywiście negatywnego 🙂
    Po drugie, dziękuję za komplement odnośnie mojego wieku – miło wiedzieć, że ktoś uważa mnie za 'młodą rękodzielniczkę' 😉
    A po trzecie, jestem wdzięczna za to, że tak, jak moje klientki dostrzegłaś, że niezwykle sobie cenię retro tkaniny, które mają niesamowitą klasę i oryginalność. To moja pasja wynajdywanie takich perełek.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie 🙂

  23. Dorota Bukowa-Czerek
    | Odpowiedz

    Miła Katto , :))) Twoje torby są piękne i do tego coraz piekniejsze a na dodatek niezwykle SOLIDNE .Ten ostatni walor
    mnie uszczęśliwia :))) Tak trzymaj ! Q

  24. Katta
    | Odpowiedz

    Dziękuję za taką cudowną opinię 🙂

Zostaw Komentarz do Anonimowy Anuluj pisanie odpowiedzi