Takie tam doły

with 6 komentarzy

Czasem nazbiera się w człowieku, czyli we mnie na przykład – dużo złych emocji, gniewu , złości, smutku i rozczarowania. 
Na co dzień zupełnie lekceważę te uczucia, ale regularnie wrzucane w kąt po pewnym czasie urastają w pokaźną stertę wkurzenia i mutują w stronę doła ogólnego. 
I wtedy jest już na prawdę drętwo – nic mi się nie chce, wszystko jest do chrzanu, moje szycie jest bez sensu – tak zwana beznadzieja ogólna.
Dlaczego tak to działa i jak z tym walczyć? Próbuję to zagadnienie zgłębić od dawna i nie potrafię. Wygląda na to, że smętna melancholia, ujmując przypadłość z lekka poetycko będzie mnie mniej lub bardziej regularnie nawiedzać przez resztę życia. Ech…

katta kocia torba katta
Torba dzisiaj adekwatna do nastroju – czarno-grobowy aksamit z lekko optymistycznym kolorowym akcentem, coś niby promyk nadziei, czy jakoś tak.



‚Leśna opowieść w czerni’




29.10.2012 Edycja posta – bo właśnie sobie przypomniałam, że torba jest moim ‚uwolnieniem aksamitu’  w akcji:



  1. GochaMi
    | Odpowiedz

    listopad się zbliża, zawiewa mrokiem. ale dzięki akcentom promyk słońca się przebija 🙂

  2. Katta
    | Odpowiedz

    Oj, żeby się tak jakoś raźniej ten promyk przebijał 😉

  3. Kasia Kaniewska
    | Odpowiedz

    Na taką chwilę trza mieć duuuuuuży zapas czekolady. I sprawić sobie tak zwaną pocieszkę wtedy. Z doświadczenia mówię 😉
    Kilka Twoich toreb takowymi pocieszkami u mnie są 🙂

  4. kasia ino-ino
    | Odpowiedz

    Ooo… U Ciebie też "napad melancholii"? ech… Kasia ma rację – zapas czekolady i pocieszka, koniecznie! bez tego zawieje nas zmrok listopadowy…
    utulam…

  5. Katta
    | Odpowiedz

    Przeprowadzam sobie właśnie kurację miodem pitnym, przegryzam bananem i orzechami.
    Nawet jakby mi już trochę lepiej 😉
    Oby to nie był tylko chwilowy strzał serotoniny wywołany łakociami :)))

  6. malutka
    | Odpowiedz

    piękna torba powstała z tej melancholii 🙂 przepiekna :-)dużo promieni radości życzę 🙂

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam