Szara torba z kotem, szenilowy ocieplacz i kosmiczna messka

with 16 komentarzy

 
Gdy zaczęłam dziergać ten szyjny ocieplacz myślałam sobie, że będzie do sprzedaży na przyszły rok, bo w tym sezonie zima pewnie już nie nastanie. A jednak przylazła franca. I to taka solidna – śnieg i mróz -15. Człowiek czuje, że żyje, bo kończyn nie czuje po 20 minutach stania na zewnątrz. Dlatego trzeba się ruszać i to żwawo!!!  😀

Po kilku spacerach z Irą stwierdziłam, że moje dwie czapki, którymi aktualnie dysponuję to naprawdę jakieś bardzo słabiutkie są. Po chwili w takiej hardkorowej temperaturze łepetyna marznie mi tak, jakbym nic na niej nie miała. Albo to już starcza nadwrażliwość na zimno, bo pamiętam, jak za szczeniaka w ogóle nie odczuwałam potrzeby wciągania czegokolwiek na głowę, tak do -10 (ale głupia byłam 😉 albo moje czapki są zwyczajnie za lekkie.
Wniosek taki, że od jutra zabieram się za dzierganie sobie porządnej grubej czapy – pierwszej w życiu samodzielnie zrobionej. Jak wyjdzie, tak wyjdzie. Nie ważne, że wiocha, ważne że będzie ciepło 😉

Pozdrawiam Was gorrrąco, rozgrzewająco i w ogóle. Nie dajcie się przeziębieniom, chorubskom i wszelkim złym mikrobom – noście czapki i szaliki.

Wasz wujek ‚dobra rada’, czyli Katta 🙂

torba ‚Kciul w szarych prążkach – shape’   JEST TUTAJ                            szal – otulak ‚Łososiowa tęcza’   JEST TUTAJ

‚Srebrzysta galaktyka – mess’   JEST TUTAJ

  1. Widzę, że do samodzielnie zrobionej czapki masz podejście identyczne z moim- moje nakrycia głowy też mają spełniać przede wszystkim funkcję grzewczą, bo z resztą bywa różnie:)
    Ocieplacz wygląda świetnie, a słów podziwu dla Twoich toreb to już po prostu mi brak:)

  2. mruwka
    | Odpowiedz

    Ja (delikatnie mówiąc) nie lubię nosić czapek… ale po ostatnim spacerze uległam i właśnie czekam na czapkę, którą uszyła mi koleżanka 🙂 oby poczta zadziałała expresowo…
    co do toreb… ta z kotkiem jest rewelacyjna… a ocieplacz…. nastraja bardzo optymistycznie 🙂
    pozdrawiam gorąco z zasypanej i mroźnej Warmii 🙂

  3. Katta
    | Odpowiedz

    Dziękuję za odwiedziny – pozdrawiam 🙂

  4. Katta
    | Odpowiedz

    Oby czapa była super ciepła 🙂

  5. despicable
    | Odpowiedz

    Bylam w piatek w Dusznikach i przerazilam sie tym zimnem w Kudowie jednak cieplej i sniegu prawie nie ma 🙂

  6. Katta
    | Odpowiedz

    No wiesz, dzięki temu, że jest tak tragicznie zimno, możemy szpanować, że mamy klimat subalpejski 😉 🙂 🙂

  7. Ewelina
    | Odpowiedz

    Piękny ocieplacz, na pewno bardzo ciepły.

  8. Katta
    | Odpowiedz

    Ciepły i miękki – a to bardzo istotne dla wszystkich wrażliwych na włóczkowe 'gryzienie' 😉

  9. Aiden Decou
    | Odpowiedz

    Ja się już chyba z miesiąc zabieram do zrobienia czapki, bo uszy marzną, ale coś mi się wydaje, że się zabiorę za nią dopiero na następną zimę jak tak dalej pójdzie 🙁

  10. Monika Pudzianowska
    | Odpowiedz

    Ocieplacz, pierwsza klasa. Ja właśnie robię swój pierwszy:] Czapulca proponowałabym jeszcze polarkiem ocieplić i dorobić te patki na uszy z wiązankiem. Mega cieplusia będzie. Pozdrawiam

  11. Katta
    | Odpowiedz

    Ja tak sobie obiecywałam już zeszłej zimy, teraz się nie poddam i zrobię 🙂

  12. Katta
    | Odpowiedz

    Moja droga, podszywanie polarkiem i patki na uszy, brzmi rewelacyjnie, tylko że to już wyższa szkoła jazdy i chyba nie na moje umiejętności czapkowe. Może przy następnej porwę się na taki wyższy level konstrukcyjny 🙂

  13. despicable
    | Odpowiedz

    No tak "sorry taki mamy klimat" 🙂 w sumie nie ma co narzekać, przynajmniej wiemy jak wygląda prawdziwa ładna zima 🙂

  14. czikihoops
    | Odpowiedz

    Wspaniały szal i torba, śmiem zaryzykować stwierdzenie,że marzę o takim mięsistym owijaczu na szyję 🙂
    Fajnie tutaj u Ciebie zostaję więc na dłużej 🙂

  15. czikihoops
    | Odpowiedz

    zostaję jako 200 obserwator 😉

  16. Katta
    | Odpowiedz

    O, jak miło – witam serdecznie 🙂

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam