Historia nazwy mojego bloga

with 20 komentarzy

Ta historia jest dość długa i pogmatwana 🙂
Dziesięć lat temu, zafascynowana rękodziełem – jeszcze wtedy totalnie raczkującym w polskim internecie – postanowiłam zaistnieć w tym wymiarze. Tworzyć, szyć, projektować i może się z tego utrzymywać…
Ale jak się nazwać? Z pewnością miała być pracownia artystyczna, ale co dalej?

Wiecie, żeby nazwa była łatwo wpadająca w ucho i w pamięć, a jednocześnie nie była oderwana ode mnie i sztuczna. Zaczęłam tworzyć różne łamańce słowne z mojego imienia – Katarzyna – i wtedy przypomniała mi się Katta.
Takie imię nadałam wyimaginowanej klaczy czystej krwi arabskiej, dla której miałam ułożyć księgę rodową – w ramach zajęć z hodowli koni. (Studiowałam na AR we Wrocławiu 😉 ). Swoją drogą Marcin – mój kolega z ławki – nazwał swojego ogiera Marco.

W sieci nikt pod hasłem ‚katta’ nie figurował – wiec decyzja została podjęta nieodwołalnie. Później przydługa ‚Pracownia artystyczna Katta’ została zmodyfikowana do uniwersalnie brzmiącej ‚KattaStudio’, choć na metkach widzicie grafikę z góry, za podpisem ‚Katta hand-made’.

 Zmianie uległo tez logo.
Początkowo był to pajacyk z papierowej czapie z ołówkiem. Wtedy oprócz szycia zajmowałam się także  techniką deocupage – ach, dawne czasy 😉
Ale, gdy moim znakiem rozpoznawczym stały się torby z sylwetką czarnego kota, które w polskim światku hand-made zaczęłam szyć jako pierwsza – czarny kot zwędrował także na logo.

A że różnie się nam w życiu plecie, ostatecznie stwierdzam, że los tak chciał – sami zobaczcie:

Katarzyna… +  Kot… +  Cat… =   Katta  🙂
Takim oto splotem różnych myślowych wygibasów, na przestrzeni kilku lat wyłoniła się ostateczna nazwa mojej marki i bloga ‚KattaStudio’.
Nieocenioną pomocą i cierpliwością ( o, tak…) w plastycznym tworzeniu wizualnej części logo był mój Tomasz – za co jestem mu ogromnie i dozgonnie zobowiązana (powiedział, że mnie zabije jeśli tak napiszę – zobaczymy).

Dziękuję za uwagę i ostrzegam – jutro też będzie wpis 😀

  1. LolaJoo
    | Odpowiedz

    Wedlug mnie bardzo fajne jest Twoje logo i nazwa . Bardzo chwytliwe 🙂

  2. Katta
    | Odpowiedz

    Dziękuję 🙂
    O to chodziło, choć dojście do jego ostatecznej formy zabrało mi trochę czasu.

  3. Lore Art
    | Odpowiedz

    A ja myślałam, że Katta to od początku od kotów! 🙂 Miło się czyta takie wpisy, biorę się za mój 🙂

  4. Ania z Primo
    | Odpowiedz

    A we włoskim kot to 'gatta' 🙂 Pokrywa się!

  5. Anna LemonLovely
    | Odpowiedz

    Ja też myślałam że nawa to już od kocich toreb, widocznie były Ci pisane od początku 😉

  6. Katta
    | Odpowiedz

    O, to znam jakieś przydatne słowo po włosku 😀

  7. Katta
    | Odpowiedz

    Do kotów droga była dłuuuga 😉

  8. Katta
    | Odpowiedz

    Z przeznaczeniem nie wygrasz 😉

  9. Aiden Decou
    | Odpowiedz

    Katta chyba zawsze mi się będzie kojarzyć z tym kotem z toreb – choćbyś nie wiem jak cudne inne szyła 😉

  10. Kasiunia K-P
    | Odpowiedz

    Fajne zajęcia mieliście na AR 🙂 Przecudne torby robisz, różowy kociak skradł moje serce. Tzn kociak czarny, ale różowe tło 😉

  11. Mama z Sosnowej
    | Odpowiedz

    Świetne te torby. Mnie też nazwa od razu skojarzyła się z "gatta".

  12. Martynosia
    | Odpowiedz

    Dobra nazwa i logo.
    PS. Bardzo fajne sa te Twoje torby 😉
    Pozdrawiam!

  13. Choć jestem u Ciebie pierwszy raz powiem Ci, że owe Katta idealnie mi do Ciebie pasuje. Nie wiem dlaczego, tak po prostu jest :).
    p.s. dopiero się u Ciebie rozglądam, ale już podoba mi się bardzo

  14. Decorre masa solna
    | Odpowiedz

    śliczne kocie torby 🙂 i nazwa idealnie się wpisuje 🙂
    pozdrawiam

  15. Katta
    | Odpowiedz

    No i o to chodzi 😉

  16. Katta
    | Odpowiedz

    Dziękuje w imieniu moim i kitka 😉

  17. Katta
    | Odpowiedz

    Czyli tylko ja nie wiedziałam, jak jest kot po włosku? 😀 😉

  18. Katta
    | Odpowiedz

    Martynosiu – dziękuję i pozdrawiam ciepło 🙂

  19. Katta
    | Odpowiedz

    Witaj i rozglądaj się ile dusza zapragnie, ja już mam Ciebie w moim bloglovinie 😉

  20. Katta
    | Odpowiedz

    Bardzo mi miło – dziękuję 🙂

Napisz, co o tym sądzisz - zapraszam